Jeszcze kilka lat temu idealnie ułożone włosy były symbolem elegancji. Dziś? Im bardziej „wstałem i wyszedłem”, tym lepiej. Messy hair szturmem podbił wybiegi, Instagram i… łazienki zwykłych śmiertelników. Ta kontrolowana niedoskonałość sprawia, że wyglądamy swobodnie, świeżo i odrobinę buntowniczo. A najlepsze jest to, że wcale nie trzeba spędzać godziny przed lustrem, by osiągnąć efekt jak z okładki magazynu.
Messy Hair – dlaczego wszyscy oszaleli?
Trend na potargane włosy to odpowiedź na przesadnie wystylizowane fryzury sprzed dekady. Dziś liczy się naturalność, objętość i tekstura. Fryzura messy daje wrażenie luzu, ale w rzeczywistości jest całkiem przemyślana. To styl dla tych, którzy chcą wyglądać modnie, ale bez efektu „kasku z lakieru”.
Co więcej, messy hair pasuje niemal każdemu – niezależnie od długości włosów czy kształtu twarzy. Krótkie cięcia z uniesioną górą, średnie długości z artystycznym nieładem czy dłuższe kosmyki opadające swobodnie na czoło – możliwości jest mnóstwo.
Najmodniejsze fryzury messy 2023
W 2023 roku króluje kilka wariantów tego trendu. Pierwszy to messy crop – krótkie boki i teksturowana góra, którą wystarczy przeczesać palcami z odrobiną pasty. Drugi hit to messy quiff, czyli uniesiona grzywka w lekkim nieładzie. Idealna dla fanów objętości.
Nie można zapomnieć o messy waves przy średnich włosach. Naturalne fale, podkreślone sprayem z solą morską, wyglądają jak po dniu spędzonym na plaży (nawet jeśli jedyne, co widziałeś, to biuro i ekspres do kawy).
Coraz popularniejsza jest też fryzura messy w wersji „soft”, czyli delikatny chaos bez przesadnego matu. Włosy mają wyglądać lekko, zdrowo i sprężyście.
Jak stworzyć efekt messy krok po kroku?
Krok 1: Odpowiednie cięcie. Podstawa to dobra baza. Poproś fryzjera o teksturowanie i lekkie cieniowanie. Bez tego nawet najlepszy kosmetyk nie zdziała cudów.
Krok 2: Suszenie z głową w dół. To najprostszy sposób na objętość. Użyj suszarki i przeczesuj włosy palcami, nie szczotką – szczotka jest zbyt grzeczna jak na ten styl.
Krok 3: Produkt do stylizacji. Pasta, glinka lub spray z solą morską. Niewielką ilość rozetrzyj w dłoniach i wgnieć we włosy. Kluczowe słowo? Niewielką. Messy to luz, nie beton.
Krok 4: Modelowanie palcami. Zapomnij o perfekcyjnych liniach. Chwyć kilka pasm, skręć, unieś, pozwól im opaść. Efekt ma wyglądać naturalnie, jakbyś wcale się nie starał.
Najczęstsze błędy przy stylizacji
Paradoks messy hair polega na tym, że łatwo przesadzić. Zbyt dużo produktu obciąży włosy, a nadmiar lakieru zniszczy efekt swobody. Kolejnym błędem jest brak objętości u nasady – bez niej fryzura messy traci swój charakter.
Warto też pamiętać, że nieład musi być kontrolowany. Jeśli włosy żyją własnym życiem w każdą stronę, efekt może przypominać raczej „dzień po wichurze” niż modną stylizację. Inspiracji i dokładnych wskazówek możesz szukać tutaj: fryzura messy.
Dla kogo messy hair to strzał w dziesiątkę?
To styl idealny dla mężczyzn ceniących wygodę i nowoczesny look, ale także dla kobiet, które chcą dodać fryzurze objętości i charakteru. Messy hair świetnie sprawdza się w pracy, na randce czy podczas weekendowego wypadu. Jest uniwersalny jak biała koszula – tylko mniej formalny i zdecydowanie bardziej zabawny.
Jeśli masz cienkie włosy, messy doda im lekkości i objętości. Przy grubych i gęstych pozwoli okiełznać nadmiar objętości poprzez kontrolowane cieniowanie. Krótko mówiąc – każdy znajdzie coś dla siebie.
Messy hair to coś więcej niż trend – to styl życia w wersji „na luzie”. Łączy swobodę z wyczuciem estetyki i pokazuje, że perfekcja nie zawsze oznacza idealny porządek. Czasem wystarczy odrobina chaosu, by wyglądać najlepiej. A jeśli ktoś zapyta, ile czasu zajęła ci stylizacja, zawsze możesz z uśmiechem odpowiedzieć: „Jakieś dwie minuty”. I niech tak zostanie.

Jestem redaktorką naczelną magazynu Wysokie Szpilki, w którym łącze inspirujące treści z codziennym, kobiecym doświadczeniem. Pisze o relacjach, emocjach i stylu życia – zawsze z empatią, lekkością i odrobiną pazura.
