Krystyna Loska – ulubiona prezenterka Polaków

Słynęła z tego, że nigdy nie czytała z kartki. Zawsze elegancka i z ogromną klasą. Jej styl na wizji charakteryzowała swoboda oraz luz, dzięki któremu nawet recytacja programu telewizyjnego brzmiała niezwykle interesująco. Krystyna Loska odeszła z telewizji w 1994 roku. Do tej pory jednak zdarza jej się być zatrzymywaną na ulicy. Nic dziwnego, w pod koniec lat XX była ulubioną prezenterką Polaków.

Krystyna Loska — ulubiona prezenterka Polaków

Krystyna Loska (z domu Szostak) urodziła się w 25 lipca 1937 roku w Tychach. Od dziecka marzyła, żeby zostać aktorką. Gdy jednak oznajmiła ojcu, że zamierza iść na studia aktorskie, nie był zachwycony. Krystyna uczęszczała więc na kursy przygotowawcze w sekrecie, choć to właśnie jemu zawdzięcza fascynację teatrem — ojciec zabierał często rodzinę do katowickich teatrów. Po zdaniu egzaminów wstępnych Loska przez dwa lata studiowała na wydziale aktorskim szkoły teatralnej w Krakowie. Przerwała jednak studia po drugim roku, ponieważ zaszła w ciążę. Kilka lat po urodzeniu córki (Grażyna Torbicka) zdała egzamin eksternistyczny.

Na początku lat 60. trafiła do radia, gdzie prowadziła jeden z popularnych programów „To idzie młodość”. Na stanowisko telewizyjnej lektorki trafiła z przypadku, przyjmując propozycję kolegi. Miała wówczas 25 lat.

„Kolega zachorował i trzeba było go zastąpić — opowiadała. – Trema na wizji? Żadnej. Dlatego tak łatwo mi ten pierwszy dyżur przeszedł, bo uważałam go jedynie za zastępstwo: dzisiaj jestem, jutro mnie nie ma”.

Została na 30 lat, po dekadzie przenosząc się na ogólnopolską antenę do Warszawy. W Telewizji Polskiej pracowała jako konferansjerka i prezenterka. Prowadziła m.in. Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze, a także festiwale w Opolu i Sopocie. W 2013 została odznaczona Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski z okazji 75. rocznicy nadania w Polsce próbnego sygnału telewizyjnego. Do legendy przeszła jej klasa, swoboda oraz charakterystyczny luz, dzięki któremu nawet recytacja programu telewizyjnego w jej ustach brzmiała interesująco. Nigdy nie czytała z kartki.

„Lubiłam telewidzom patrzeć w oczy — tłumaczyła. – A poza tym miałam do zapamiętania raptem programy dwóch kanałów telewizyjnych”.

W swojej karierze nie popełniła ani jednego błędu. Także wizerunkowego. Od zawsze czesała się i ubierała sama, nawet na wielkie gale. Jej słynny blond był wynikiem narzekań techników, marudzących, że naturalnego brązu jej włosów nie da się dobrze oświetlić. Ubrania zamawiała w małym śląskim zakładzie krawieckim, którego właścicielka przed wojną szyła dla Diora.

Jak Krystyna Loska wygląda teraz? Mimo 82 lat nadal zachwyca wyglądem. Szczupła, zadbana, starannie ubrana i uczesana. Z pewnością sekretem urody Krystyny Loski, jak również jej pięknej córki — Grażyny Torbickiej, są świetne geny. Po obu paniach nie widać żadnej ingerencji chirurga plastycznego.

Dodaj komentarz